Uniwersytet Śląski, a Jagielloński – pod kątem kierunku informatyka.

Studiuje informatykę. Skończyłem studia licencjackie na Uniwersytecie Śląskim. Już ponad dwa miesiące studiuję na Uniwersytecie Jagiellońskim na Wydziale Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej. Sądzę, że najwyższy czas porównać obie uczelnie. Zrobię to opisując każdą z nich w odpowiednich kategoriach: poziom, kadra, infrastruktura, dziekanat, miasto.

Pierwsza różnica, która rzuca się w oczy między dwoma uczelniami to słynny dziekanat. Na UŚ organizacja i praca dziekanatu była bliska ideałowi. Prawie nigdy nie było kolejek, Panie w dziekanacie (które są bardzo ważne) zawsze uśmiechnięte, życzliwe i co najważniejsze pomocne. Będąc na USiu nie doceniałem tego, aż do momentu gdy trafiłem na UJ. Przez pierwsze 2 mc. idąc do dziekanatu trzeba było zarezerwować sobie co najmniej 1,5h na samo stanie w kolejce. Mimo to, że sekretariat był czynny dłużej niż na mojej poprzedniej uczelni, obsługiwał mniej studentów, system informatyczny był lepiej przystosowany (patrz usosweb) to biurokracja, masa papierków i zła organizacja wpływają ujemnie dla UJtu. Przykład: żeby złożyć wniosek o akademik na US wystarczy wypełnić podanie, które łatwo można znaleźć na głównej stronie USia i złożyć je w swoim dziekanacie. W ciągu paru dni jest odpowiedź. Żeby tą samą czynność załatwić na UJ trzeba po pierwsze: mieć konto na usoswebie. Po drugie: załatwić zaświadczenia z uczelni swojego rodzeństwa, że studiują. Po trzecie: trzeba posiadać zaświadczenie o zarobkach całej rodziny. Na samo czekanie na te papiery z urzędu skarbowego trzeba czekać koło tygodnia. Po czwarte: trzeba drukować podanie, wypełnić je i zanieść wszystkie papiery do dziekanatu. Decyzja o otrzymaniu akademika dostaje się po ponad tygodniu. Inny przykład?! Bardzo proszę! Podanie o stypendium naukowe. W USiu Panie w dziekanacie same wiedzą kto jaką ma średnią i same wszystko przyznają. Na UJ, trzeba złożyć podanie, które trzeba wygenerować z usosweba.
Być może czytając to macie negatywne doznania co do UJ i usosweba. Po części tak powinno być, bo co do organizacji tej uczelni można mieć wiele do życzenia. Jednak niektóre elementy są jak najbardziej pozytywne. Na US przedmioty, a może bardziej siatka przedmiotów była narzucana z góry. Co więcej, niektórym osobom z niską średnią narzucano specjalizacje, co było karygodne. Czegoś takiego nie ma na UJ. Przez usosweba wybiera się specjalizacje i podstawowe przedmioty z nią związane. Te przedmioty są obowiązkowe, jednak dla osób które mają większe ambicje, jest całkiem spora pula przedmiotów dodatkowych min. wykładanych w języku angielskim. To duży plus tej uczelni. Osoba tam będąca studiuje to co chce, a nie to co musi.

Kolejnym elementem analizowanym przeze mnie będzie kadra. Nie mam zamiaru oceniać poziomu wiedzy wykładowców z obu uczelni, bo tego raczej się nie da obiektywnie ocenić. Omówię jedynie sposób przekazania tej wiedzy. Nie wiem dlaczego, ale na US tylko kilku prowadzących zajęcia potrafiło w sposób ciekawy przedstawić swój przedmiot. Większość wykładów było usypiających. Wykładowcy nie miałi daru do przekazywania wiedzy. Ich monotonny sposób mówienia, czytanie slajdów z prezentacji, czysta teoria z brakiem praktyki, wiedza z przed kilkunastu lat wpływała negatywnie na odbieranie wykładu jak i frekwencje wśród studentów. Całkowitym przeciwstawieństwem tego stanu rzeczy jest UJ. Tutaj tylko nieliczne osoby mają problemy z wykładaniem przedmiotu. Z chęcią się chodzi i słucha profesorów, ale frekwencja jest nadal zbliżona.

Pozwolę sobie teraz omówić infrastrukturę uczelni, miasta. Studiując w Sosnowcu na WIiNoM nie zwracałem na to uwagi, bo wydawało mi się to standardowe. Uczelnia posiada własną sieć, w budynku jest internet Wi-Fi, akademiki są blisko uczelni, komunikacją miejską można wszędzie dojechać itp. itd. Teraz studiując w obcym mieście mam porównanie i własne refleksje. W UJ istnieje wspomniany wcześniej usosweb z którego korzysta się bardzo często. Służy on nie tylko do drukowania podań, ale i min.:
- rejestracji na przedmioty,
- podglądu aktualnego planu zajęć,
- podglądu aktualnych stanów podań,
- podglądu aktualnych ogłoszeń, komunikatów,
- komunikacji z profesorami i innymi studentami,
- czy nawet zaliczaniem szkoleń (np. BHP – moduł pegaz)
Funkcjonalność i przydatność usosweba jest bardzo duża. System ten dąży w pewnym stopniu do automatyzacji i rezygnacji z dziekanatu. Póki co jeszcze wiele temu brakuje, ale za parę lat na pewno odciąży w znacznym stopniu sekretariat wydziałowy.
W Krakowie komunikacja miejska może nie jest tak duża jak w Silesi, ale na pewno nie mniej nowoczesna. Autobusy, tramwaje, szybkie tramwaje (coś jak metro) są dobrze zorganizowane. Bilety za przejazd posiada się w czymś na wzór elektronicznej portmonetki z PKM Jaworzno. Tyle tylko, że wszystko jest przechowywane na nowej elektronicznej legitymacji studenckiej. Co do jakości podróży odniosę się w przyszłości w innym poście, ponieważ póki co nie miałem jeszcze przyjemności podróżować transportem publicznym w Krakowie.
Oczywiście reszta podstawowych elementów infrastrukturalnych jest bardzo dobra. Usytuowanie uczelni, akademików, dostęp do internetu itp. itd. jest bez zastrzeżeń.
Zostaje jeszcze porównanie samych miast: Sosnowiec/Katowice z Krakowem. I tutaj chyba nie ma co porównywać bo w każdym calu Kraków ma przewagę. Jeżeli ktoś chce się przekonać i poczuć klimat studiowania w tych miastach, wystarczy samemu pojechać do Sosnowca, a później do Krakowa. Różnicę poczuje się od razu.

Jest jeszcze ostatnia kategoria i chyba najważniejsza: poziom. Tutaj UJ z WFAiIS mocno górują nad US WIiNoM. Pamiętam jak na studiach licencjackich uczyłem się na pamięć wzorów, definicji z książek po to by zdać egzamin ustny. Pamiętam jak pisałem programy na kartkach… Czy projektowaliśmy prostownik w programie na komputerze zamiast w rzeczywistości. Albo dyskutowaliśmy o obiektowości bez patrzenia na kod programu. Niestety, ale na USiu jest tylko i wyłącznie teoria. Osoby kończące tą uczelnie, jeżeli gdzieś nie pracują to nie mają żadnego doświadczenia praktycznego i nie mają większych szans na pracę w zawodzie. Na UJocie, na każdym przedmiocie jest praktyka, praktyk i jeszcze raz praktyka. Jest tyle projektów programistycznych do zrobienia, że nie śpi się po nocach. Nie ma praktycznie przedmiotu, gdzie nie ma się styczności z komputerem i programowaniem. Doceniają to nie tylko studenci, ale i pracodawcy. Całe tablice ogłoszeń są zapchane ofertami pracy. Jest ich naprawdę sporo. Dla porównania na USiu było ich tylko kilka (może z 3-4 na raz). Dlatego dla każdego kto ma dylemat przed wyborem uczelni i myśli o przyszłości i nauce polecam UJ. Jeżeli ktoś już pracuje i nie chce tracić czasu na uczelnie, a potrzebuje papierka z uczelni państwowej to niech wybierze UŚ.

To chyba tyle jeżeli chodzi o porównanie tych dwóch uczelni. Jeżeli ktoś ma odmienne zdanie to zapraszam do dyskusji w komentarzach posta.

No comments yet

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.